Adrian to taka ładniejsza, bardziej roześmiana, bardziej imprezowa, bardziej byłozwiązkowa wersja Łukasza. NAwet blondyn. Nawet wzrost ten sam. Nawet sportowiec. Nawet sie dobrze uczy. Dobrze ubiera, lansuje. Ma w sumie wsyzstko. Kocham Cię Adrian. Afirmacja. jest na wikipedii.
skomentuj (0)Zadzwonił. Jedyny mój chłopak, ołsorry były chłopak, który do tej pory odznaczał się wysokim poczuciem własnego JA, honorem, mestwem czy innym bzdetem którym faceci motywują sobie dlaczego nie powinni prosić o wybaczenie/powrot/druga szanse/szmery bajery. No to zadzwonił Łukasz. W tym samym dniu nawet. Nie kocham Cię, bardzo Cię lubię?! Nosz kurwa to robi mi sceny, dzwoni w nocy, wypisuje głupoty, mówi, że mnie potrzebuje, że nie może, że rpagnie. I po co? Bo mnie bardzo lubi. Nosz kurwa po raz drugi. Bardzo to ja lubię pizzę, sex oralny czy bieganie po lesie. No litości! Wróć bo bardzo Cię lubię?! Asz sraka on potrzebuje koleżanki? To za koleżanką się tyle chodzi? Szału dostałam. Z miejsca umówiłam się na poniedziałek z Adriankiem. I bardzo dobrze.
skomentuj (0)Kochałabym głupola jakbym się z Nim nie rozeszła. Sama chciałam.Dwa dni. Potem powrót. Potem On chciał( SZOK!!). Chciał całe 20 minut. Teraz ja. Teraz już na pewno ja. -Nie mogę się odnaleźć po tej ostatniej akcji. -A ile Ty mi akcji, zrobiłaś? Ja musiałem się odnaleźć. Ale lightowo jak nie chcesz to nie. I tyle. Poszedł. Obrócił się na pięcie i poszedł. Mój książę, mój misiaczek, mój sportowiec, mój bąbelek, mój kudłacz, mój Łukasz. Już nie mój, już nigdy mój. I mimo świadomości, że dobrze zrobiłam, że nie pasujemy do siebie, że On mnie chyba nie kocha, że boi się angażować, że wszystko przeciwko, że ta sama grupa, ta sama szkoła, ci sami znajomi, wszystko na nie to teraz siedzę i płaczę. Głupia jestem może. 10 minut temu dostałam sms od Adriana, kolegi Rafała z którym byłam wczoraj na dyskotece. To jakiś kalejdoskop normalnie. Chciałąbym żeby tu był teraz łukasz. Chciałabym się zNim droczyć i mówić, żę nie zasługuje na taką laskę. Że nie lubie ejgo kręconych włosów, żeby dał buziaka. Takich buziaków nikt nie daje. Już nigdy nigdy mi nie da. Dobrze zrobiłam. tylko czemu jestem taka nieszczęśliwa.
skomentuj (0)wstałam. Ło mój boże. Dzisiaj początek nowego życia a ja ledwo żywa. Nieważne. Damy radę. Wieczór udany. Dzisiaj może być jeszcze lepiej. Najpierw Łukaszek potem moje dziewczynki. Disco ma być. Takie disco, disco prawdziwe z przebierankami i w ogoóle. Już wygrzebałam różową spódniczkę, śmieszne buty. Nad górą jeszcze myślę. Matko osiągam szczyt próżności-sama siebie kręcę.
skomentuj (0)Koniec, koniec, koniec tego okropnego tygodnia. Teraz już będę piękna, szczęśliwa, szczupła i wysportowana. Będe zakochana. To nieprzyzwoite. Nieprzyzwoite, że tydzień po zerwaniu z chłopakiem już mogę być zakochana. A teraz prawdziwy perwers- zakochana w Nim i jeszcze innym. Fajowsko. Łukasz prawie Cię kocham. Rafał już Cię kocham. Patologia. Padłam. Zaraz powstanę żeby się wyszykować. Na kino, Rafała i tony buziaków.Donna Lewis mówi- I love you always forever, a angielski to super jezyk jest. you=ty, wy Szalona Ty :*
skomentuj (0)Mój biedny były chłopak ma jeden tylko problem ze mną. Nie wie, że już moim byłym tylko jest. NAwet zadzwonić raczy, nawet żart zarzuci. Tylko zdziwiony czemu kończę szybko, gadka jakaś słaba a zaupa zimna i słona. Jak to jest z ta miłością, że rpzychodzi PO czasie. A ja tętnice szyjne. Wspólne zewnętrzne i wewnętrzne też. Topografia topografia, mało mało. Tarczyca i przytarczyce. Potem fizjo. Fizjo dużo fizjo. Potem biochemia. Potem inf, anatomia i wolne. 10 dni wolnego. Matko jedyna.
skomentuj (0)Dorosłam. Poczułam to dzisiaj. Głupie- zmieniłam ortfel. Na dorosły taki, skórzany z jakimś niesamowicie drogim logo. Nie o to chodzi. Dużo przegródek na karty. Wszystkie wypełnione. A na zdjęcie..miejsca brak. Noszę Betinę w kieszonce z kartą zdrowia zaraz pod Jezuskiem. Łukasza mam głęboko, chyba najgłębiej pod karta do bankomatu. Już sama nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Mój pierwszy dorosły portfel spowodował że rozpłakałam się jak dziecko. Długo jeszcze nie dorosnę.
skomentuj (0)